Saturday, 20 October 2018

Wina w samolocie (cześć kolejna), czyli tym razem średnie doznania.

Wina z pokładu linii Malaysia Airlines.





Grove Mill Wairau Valley 2016, 18/20.

Prosto z doliny Wairau w Marlborough ta monokasta Sauvignon Blanc zachwyca. 95% winogron dojrzewa w stali a 5% w beczkach. Usta: świetna kwasowość, długie odświeżające. Piękne. 




Markus Molitor Klosterberg Riesling 2016, 17/20.

Wino znad Mozeli, 100 letnie krzaki, 80% kąt nachylenia stoku. Usta: pełne smaku dominuje grejpfrut, porzeczka, morela, brzoskwinia, dobra struktura i "kruchość".




Joseph Drouhin St. Veran 2016, Francja, 15/20.

Białe wino z Burgundii, Chardonnay,  nos: jabłko i cytryna. Usta: długie, odświeżające, gładkie. Bez szału.



Ch Reysson 2012, 16/20.

Czerwone Bordeaux pełnokrwiste, 90% winogrona Merlot. Nos: owoce plus troszkę przypraw. Usta: ciemne owoce, trochę drewna, przypraw. Bez szału. 





Jim Barry The Lodge Hill 2015, 18/20.

Świetne shiraz. Nos: bukiet przepiękny, intensywny. Usta: gęste, długie, śliwka, przyprawy. Pięknie. 




Bodegas Patrocinio Sancho Garces Crianza 2014, 15/20.


12 miesięcy w beczkach i 6 w butelce. Klasyczna Rioja. Eleganckie, ale mało ciekawe. 




No comments:

Post a comment