Tuesday, 2 August 2016

Degustacja: Txakoli, różne dni lipca 2016. Miejsce: kraj Basków.

Przez kilka dni lica 2016 roku wędrowaliśmy od baru do baru na starówce w San Sebastian degustując różne Txakoli.  Jeździliśmy też po winnicach. Nakupiliśmy sporo butelek do domu (II część - domowa degustacja Txakoli - w następnych postach). To było nasze drugie w życiu (pierwszy raz w 2912 roku) kilkudniowe testowanie Txakoli w kraju Basków.

Jakie jest Txakoli dla nas? To coś pomiędzy portugalskim Vinho Verde a "dojrzałymi" białymi winami. Jest bardzo lekko gazowane (choć w niektórych winach jest to praktycznie niewyczuwalne), musi być pite bardzo zimne, w niektórych barach podaje się je w szklankach (co nam się nie podobało, w szklankach zwyczajowo w kraju Basków podaje się cydr), musi być pite do posiłku (idealnym zestawieniem są pintxos, czyli baskijskie tapas), w ustach jest to wino "kruche" (chociaż angielskie określenie "crisp" jest bardziej celne) czyli jakby pęka na języku co wywołuje fajne uczucie, jest mało kwaskowe i świetnie się je pije, w smaku dominują elementy cytrynowe, metaliczne, mineralne, w ustach jest to wino przyjemnie, łatwe w piciu, dość gęste, o dobrej strukturze i dość długie jak na świeże wino. Ogólna ocena 15/20.

Wina znad samego morza są bardziej mineralne i cytrynowe (te z winnic w okolicach miasteczka Gipuzkoa, poparzcie na nasze zdjęcia jak pięknie położone są winnice), wina z głębi lądu (region Alava) mają już pewne nuty owocowe i kolor bardziej żółty. Jest to wino lekkie i IMHO nie powinno być pite bez posiłku. Txakoli pije się jako wino świeże z bieżącego lub poprzedniego roku. Produkcja jest niewielka, więc 90% win zostaje w kraju Basków. Głównym rodzajem winogron jest Hondarribi Zuri (Zuri znaczy biały).


Nadmorskie winnice w okolicach miasteczka Gipuzkoa.

Degustowaliśmy wina raczej tańsze, z przedziału cenowego do 10 EUR (te droższe zakupiliśmy do domu). Wszystkie wina były dość podobne w smaku, zapachu i ogólnym odbiorze (patrz wyżej).








No comments:

Post a Comment