Wednesday, 22 February 2017

Degustacja kilku kolejnych win z Toro.

Matsu "El Picaro". Pierwsza część trylogii. 16/20


"Matsu" po japońsku znaczy "czekać". Zakupione w miasteczku Toro. Wino powinno być wzorcem dla hiszpańskich owocowych i świeżych win Jovem. Idealnie owocowe w każdym wymiarze. Odświeżające, przyjemne w piciu, proste ale jednocześnie zaciekawiające. Idealne do lekkiego posiłku. Poniedziałek wieczorem kolacja u nas w domu po powrocie z Ibizy. Cena wyśmienita 6 EUR.

Matsu "El Recio". Druga część trylogii. 16/20




Cena 14 EUR zupełnie nie pokrywa się z jakością, to wino lekko ponad-przeciętne, niewiele różniące się od części I "trylogii".





Vega Sauco La Sonrisa 2015, 15/20




Kupione w miasteczku Toro. Piękna etykieta, ale niestety zwykłe i bardzo przeciętne tinto. Owocowe, OK. 100% Tempranillo. 14,5% alkoholu. Środek tygodnia u nas w domu.





Tuesday, 21 February 2017

Dwa wina z hiszpańskiej Ruedy na gorący początek wiosny w Porto.


Wszyscy kochają winogrona Verdejo (nie mylić przypadkiem z portugalskim Verelho). W zeszłym tygodniu półki w hiszpańskim supermarkecie uginały się pod ilością różnych win z Verdejo. To zdecydowanie najbardziej popularne wino białe w Hiszpanii. Handlowcy jakby wiedzieli,  że hiszpańskie (i portugalskie) lato nadciąga pełną parą. W Porto mamy już bardzo, bardzo ciepło z temperaturami za oknem do 20ºC.

Na to ciepło wyciągamy Verdejo.
Dwie butelki z tego samego regionu Rueda, ale jakże inne.




Cantarranas 2016, 16/20.

Lubię, gdy białe wina mają fajne, niestandardowe etykiety. Pasuje. To wino bardzo odświeżające, pachniało pięknie (nawet drugiego dnia) kwiatami, trawą, herbatą. W ustach żywe, do picia w gorące dni. Cena 4 EUR.


Do fantastycznego makaronu z Picadillo com Sobrasada z Ibizy. Porto. Wczesny wieczór wtorek przy otwartym balkonie.






José Pariente 2015, 13/20.

Wino słabsze, bardzo jasno żółte, klarowne, mocno zimne smakuje, ale znacznie słabiej niż poprzednie. Było OK, ale nigdy więcej.















Saturday, 18 February 2017

Preta 2005, czyli jak smakuje 12-letnie Touriga Nacional, 17/20



73% Touriga Nacional i 27% Cabernet.
Geniusz António Meçanita - enolog.


Wino o ciemnym kolorze, powoli przechodzącym od Ruby to Tawny. Po otwarciu butelki i godzinnym leżakowaniu to 12 letnie wino nadal było pierwszorzędnie owocowe (jeżyny). Owoce nadal żywe, świeże, doskonała kwaskowatość. Wino eleganckie, posiłkowe. Po czasie otwierało się, było jeżynowe z deską, pod koniec wchodzą przyprawy, kawa w ziarnach.

Sobota wieczór, restauracja Saca Rolhas, do steka.


Thursday, 16 February 2017

Czwartkowy wiosenny lunch w Cabeçeiras do Basto i lokalne białe: Casa da Soutosa 2015, 15/20.

Jestem w pracy, więc próbuje dwa białe wina w barze & restauracji Casa Américo. Bardzo, bardzo typowy lunch (port. almoço) w środku tygodnia. Wiosna już w powietrzu, sami lokalsi. Dwa białe od lokalnego producenta (właściciela tejże restauracji).


Wina proste, poprawne, mało wytrawne, o przyjemnym kolorze, cena 1.99 EUR za butelkę. Tak się pija i jada w portugalskim interiorze.

Do kurczaka z ziemniakami i sałatki.



Tuesday, 14 February 2017

Herederos del Marqués de Riscal Rueda, Verdejo, 16/20


Próbowane w restauracji Sa Caleta, Ibiza, Hiszpania. Do nieprawdopodobnie dobrego Bullit de peix z szafranowym sosem i potem do arroz a banda z lekko chrupiącym brzegiem. Niedziela. Słoneczny lunch z widokiem na plaże, restauracja bardzo zatłoczona, bez rezerwacji nie ma szans.

Wino zadziwiająco dobre: najpierw pachnące kwiatkowo, liściasto-trawiasto. Po czasie robi się metalicznie piękne. Długie. Podawać bardzo mocno schłodzone.


Sunday, 12 February 2017

Ophiusa z wyspy Formentera, Baleary 2014, 16/20



Jesteśmy na Ibizie więc próbujemy lokalnych win.

Blend z Cab, Monastrell, Merlot i Fogoneu. Przepiękna okładka, niebieska jak morze, które otacza wyspę. Dla mnie szczególnie milutka okładka geograficzna, możemy zlokalizować przylądek Cap de Barbaria, gdzie powstaje to wino niedaleko miasteczka Can Andreuet.

Zapach Cab: owocowy, porzeczkowy, świeży. Kolor jasno czerwony. W  ustach odświeżające, miłe, krótkie, wszystko na miejscu. Owoce, lubczyk i zioła. Pomimo, że wyspa otoczona jest słoną wodą, nie czuć w tym winie soli.

Numerowane butelki. Cena 20 EUR, bardzo wysoka cena, ale unikatowe wino musi tylko kosztować (chociaż trzeba powiedzieć jasno, że na tę jakość wino powinno  mieć cenę najwyżej 5 EUR).


Niedziela wieczór, Ibiza.




Saturday, 11 February 2017

Hiszpańskie próbowane na Ibizie, część I.


Prado Rey Origem 2015, 14/20.

Bardzo podstawowe czerwone Ribeira del Duero. Owocowe, dobry kolor i kwaskowość. Zero doświadczeń. Płaskie. Doskonale służyło jako przerywnik do wspaniałego jedzenia. Restauracja La Brasa Ibiza. Zaczęliśmy od fantastycznych ślimaków, potem Pollo com Bogavane i stek Solomillo. Fantastyczne jedzenie.





Balorio Godello 2015, 16/20

Z regionu Bierzo, fantastyczny zapach owoce, zioła, słodycze. W ustach nieco gorzej, ale struktura dobra. Do pintxos w barze Can Terra Ibiza.








Hito 2014

Z regionu Ribera del Duero. Bardzo dobre czerwone. Właśnie takie ma być wino w barze. Nie topowe, ale na poziomie, doskonale komponowało się w barem, pintxos i wesołą atmosferą. To wszystko spełnia Tempranillo (100% Tempranillo w tym winie). Link do producenta.
Do pintxos w barze Can Terra Ibiza.







La Montesa 2013, 17/20

Po wyjściu z baru Can Terra natychmiast weszliśmy do położonego obok baru Mar a Vila.
Nieprawdopodobnie dobre wino. Piękny owocowy zapach, śliwka plus wanilia plus czekolada. Eleganckie w ustach: owoce i długość.
Producent: link.
Standardowy blend z Rioja czyli Tempranillo, Grenacha i Mazuelo.
Do pintxos w barze Mar a Vila.






Ca N´Estruc 2015, 15/20


Region Katalonia, czerwony blend z Cabernet i Syrah. Nawet całkiem przyjemne do pintxos. Zapach raczej słaby, kolor OK, smak lepszy owocowy, nieco przypraw i kawy.
Bar Mar a Vila (sobota, właściciele już nas rozpoznają gdyż zgodnie z naszą zasadą siadamy przy tym samym stoliku, zamawiamy podobnie, mówimy po "portunhol").
Do pintxos i oliwek.







El Guía 2015, 16/20.

Rioja w prostym, ale jakże pięknym wydaniu. Blend Tempranillo i Viura. Wino młode, świeże, otwarte i uczciwe. Bar Mar a Vila z drugim rozdaniem pintxos. 






Friday, 10 February 2017

Jesteśmy na Ibizie, więc próbujemy wina z Ibizy! Can Rich Selección 2011, 16/20


Kupaż Merlot i Cabernet.
Zapach nie specjalny, pasek skórzany, owoce, kompot.
Smak zaskakująco przyjemny: owoce porzeczka i sporo ostrzejszych przypraw pieprzowych.
Fajowo.
Do chipsów ze słynną solą z wyspy Ibiza.



Thursday, 9 February 2017

Zwycięzca 2016 w kategorii vinho tinto w konkursie Concurso Nacional de Vinhos de Portugal


Quinta do Portal, Douro, 2011, Grande Reserva (cena 25 EUR), zwycięzca w najbardziej prestiżowym w Portugalii konkursie .

Ciemny, ciężki kolor, co najmniej godzinę wcześniej otworzyć butelkę.
Nos delikatny, wielowątkowy.
Usta: najpierw bardzo odświeżające, dobra kwaskowatość, potem przychodzą eleganckie przyprawy, tosty, długie. Brawo.
Może dojrzewać jeszcze wiele lat w butelce.

Środa wieczór, do makaronu spaghetti alla Gricia z guanciale i pecorino romano z pieprzem, truflami. Wszystkie składniki ze sklepu Volpetti z Rzymu.

Tuesday, 7 February 2017

Alentejański poniedziałek z fatalnym Guarda Rios 2015, 14/20 i świetnym Tapada das Lebres Premium 2015, 16/20.


Guarda Rios z 2015 roku (cena promocyjna 2.99 EUR) nie umywa się do swoich wydań z lat wcześniejszych. Wino pachniało owocami i ....to na tyle. W ustach nieprzyjemne, powędrowało do zlewu.

Na szczęście miałem w zapasie Tapada Das Lebres z tego samego rocznika. Dominuje tu Syrah i to to właśnie winogrono narzuca tu styl. Syrah wraz ze wspaniałym Aragonês to cudowna para.
Natomiast winogrono Alicante Bouschet to przyszłość. To winogrono jest niedoceniane w Portugalii a ma olbrzymi potencjał.
Aragonês czyli po prostu Tempranillo to marka sama w sobie. Dobrze, że nie ma tu Touriga..


W ustach kompot ze śliwek, jeżyna i na końcu dziwnie i pięknie przyprawowo ale nie słodko: dotyk mięty z Cab?

Lunch w poniedziałek u nas w domu.


Monday, 6 February 2017

Pazo de San Mauro Albariño 2015, 14/20




Cóż, wina ze szczepu Albariño mają wysoko postawioną poprzeczkę. Generalnie wszystkie są wspaniałe albo co najmniej bardzo dobre. Pazo stanowi jednak wyjątek. Jest po prostu słabe.
Wino powstało bardzo niedaleko granicy z Portugalią, z winogron z prawie tarasowych hodowli z widokiem na rzekę Minho. Znamy dobrze te regiony, gdyż wiele razy spędzaliśmy tam krótkie wizyty.
Pazo jest słabe w zapachu i w smaku i przypomina bardziej  portugalskie vinho verde pozbawione bąbelków. Trochę owoców i trochę mineralności, ale za słabo by nosić dumną nazwę Albariño.


Niedziela, lunch u nas w domu. Do filipińskiego kurczaka inasal z sosem z Barcelony.



Sunday, 5 February 2017

Quinta da Romaneira 2014, 15/20



Następna pomyłka. Winogrona Syrah i region Douro to chyba pomyłka. Nieco lepsze od Quinta da Romaneira Touriga Nacional i Syrah pite kilka dni temu, ale nadal nic szczególnego i starta 15 EUR.

Wino było ciemne, owocowe, mało beczkowe, mało "syrah", a na końcu bardzo paprykowe i ostre na języku.


Saturday, 4 February 2017

Quinta dos Carvalhais Encruzado 2015, 17/20




Za oknem od 2 dni straszna wichura znad Atlantyku (w ogrodzie w nocy wylądowała nam czyjaś olbrzymia kilkunastokilogramowa markiza).

W piątek po super lunchu w Cervejaria Brazão e centrum Porto (bez rezerwacji w kolejeczce do wejścia 20 minut), w domku otworzyliśmy Carvalhais.

Dla mnie bomba. Gęstość winogrona Encruzado plus jego świeżość to genialne połączenie. Długie (na pewno jedno z najdłużej trwających w ustach białych winogron), lepkie w ustach, oleiste i aksamitne, kruche, żywe.
Cena 14 EUR, warta każdego centa.