Showing posts with label Hiszpania. Show all posts
Showing posts with label Hiszpania. Show all posts

Tuesday, 21 February 2017

Dwa wina z hiszpańskiej Ruedy na gorący początek wiosny w Porto.


Wszyscy kochają winogrona Verdejo (nie mylić przypadkiem z portugalskim Verelho). W zeszłym tygodniu półki w hiszpańskim supermarkecie uginały się pod ilością różnych win z Verdejo. To zdecydowanie najbardziej popularne wino białe w Hiszpanii. Handlowcy jakby wiedzieli,  że hiszpańskie (i portugalskie) lato nadciąga pełną parą. W Porto mamy już bardzo, bardzo ciepło z temperaturami za oknem do 20ºC.

Na to ciepło wyciągamy Verdejo.
Dwie butelki z tego samego regionu Rueda, ale jakże inne.




Cantarranas 2016, 16/20.

Lubię, gdy białe wina mają fajne, niestandardowe etykiety. Pasuje. To wino bardzo odświeżające, pachniało pięknie (nawet drugiego dnia) kwiatami, trawą, herbatą. W ustach żywe, do picia w gorące dni. Cena 4 EUR.


Do fantastycznego makaronu z Picadillo com Sobrasada z Ibizy. Porto. Wczesny wieczór wtorek przy otwartym balkonie.






José Pariente 2015, 13/20.

Wino słabsze, bardzo jasno żółte, klarowne, mocno zimne smakuje, ale znacznie słabiej niż poprzednie. Było OK, ale nigdy więcej.















Tuesday, 14 February 2017

Herederos del Marqués de Riscal Rueda, Verdejo, 16/20


Próbowane w restauracji Sa Caleta, Ibiza, Hiszpania. Do nieprawdopodobnie dobrego Bullit de peix z szafranowym sosem i potem do arroz a banda z lekko chrupiącym brzegiem. Niedziela. Słoneczny lunch z widokiem na plaże, restauracja bardzo zatłoczona, bez rezerwacji nie ma szans.

Wino zadziwiająco dobre: najpierw pachnące kwiatkowo, liściasto-trawiasto. Po czasie robi się metalicznie piękne. Długie. Podawać bardzo mocno schłodzone.


Tuesday, 10 January 2017

Jak smakuje 6 letnie Albariño, czyli Pazo da Bouciña z 2010 roku znalezione w lodóweczce, 18/20.


W poniedziałek rano przypadkowo natknąłem się na tę butelkę w naszej winnej lodówce. Rok 2010.
Otworzyliśmy je na lunch w domu do wspaniałego tetrazzini z kurczaka. Wino okazało się być fantastyczne. Zniknął gaz. Wino nabrało ciemno jajeczkowego koloru, zgęstniało. Zniknęły nuty mineralne, wino zyskało na strukturze, obfitości, długości. Piliśmy je nadal w ciągu dnia, powoli, wieczorem nabrało jeszcze rumieńców i zakończyło się lepkością w ustach i prawie słodkością.





Ponieważ mieliśmy tego wina kilka butelek, Pazo próbowaliśmy już wcześniej (link) i już wtedy to wino dostało od nas 17 punktów. Tym razem idziemy w górę do wyniku prawie doskonałego. I pomyśleć, że to wszystko za 8 EUR za butelkę.
Tak więc radzę wszystkim: zakupcie to wino, do lodóweczki na 6 lat, a potem zrozumiecie jak piękne jest życie.






Thursday, 5 January 2017

Matarromera 2014, 16/20


Cena butelki 16 EUR. Matarromera z Ribera del Duero.


Głębokie czereśnie, nieco przyciężkie w odbiorze. Eleganckie, mocno wysuszające usta, Dobry zapach też elegancki, bez narzucania się. Minimalnie kawa i czekolada.



Czwartek do kolacji z 2rodzajami mięsa: pieczony kurczak i wołowina zmieszane. Dynia, sałatka i co za zadziwiające zestawianie" słony, średnio pikantny sos paprykowy z Azorów:  Massa de pimento z firmy Jerónimo. Brawo - wino dało radę do sosu.

Sunday, 1 January 2017

Ramón Bilbao Gran Reserva 2010, 18/20



Cena 17 EUR. Genialny zapach, piękny i głęboki kolor. Zapach lepszy (tysiące przypraw, ale nie męczące)  niż smak (dobra struktura, mało tanin, krótkie, dobre owoce, tosty).

Noworoczna kolacja.

Prawie 100% Tempranillo (90% Tempranillo, 5% Graciano, 5% Mazuelo). Prawie stuletnia bodega położona jest w górnej części regionu Rioja.

Tuesday, 13 December 2016

Verdeo Torres 2015, 14/20



Zakupione na lotnisku Barajas (wraz z wielką partią innych win - ach te kody zniżkowe!) dla mnie wino okazało się słabe. Oboje z Agnieszką kochamy hiszpańskie Verdejo, ale to okazało się porażką (cena 3 EUR), zbyt metaliczne, wodniste i trawiaste.

Do gnocchi z sosem pomidorowym z kawałkami tuńczyka posypanego parmezanem.


Saturday, 10 December 2016

Ramón Bilbao Crianza 2013, 17/20


Próbowane dwukrotnie: 10 dni temu w barze hotelowym w Madrycie, a drugi raz w piątek po naszym powrocie z Portoryko.

Wino w genialnej cenie 6 EUR.
100% Tempranillo.

Po otwarciu z czasem nabiera pięknie mocy (zostawić otwarte na około 60 minut). Wino przepięknie pachnie, w ustach doskonały balans owoce/przyprawy. Znakomite. Zakupiliśmy jeszcze Reserva od tego samego producenta, do spróbowania w Święta.

Tuesday, 22 November 2016

Etxetxo 2015, 16/20



Jako mieszkających w PT od dawna wiele osób pyta nas co pić do świeżej ryby prosto z portugalskiego wybrzeża.
W patriotycznym obowiązku wymieniamy oboje jednym tchem: Vinho Verde.
Ale prawda jest niestety inna (wczorajszy wspólny wniosek Agnieszki i mój).

Wina Txakoli (nasze noty degustacyjne z ponad 14 różnych win Txakoli znajdziecie tutaj: http://portugalskiewina.blogspot.pt/search?q=txakoli) są najlepsze. Najbardziej mineralne i tylko lekko owocowe, pasują nam do ryb chyba najbardziej.

Na drugim miejscu są wina verde i wytrawne białe z galicyjskiego regionu Ribeiro.

Na ostatnim miejscu są portugalskie Alvarinho i hiszpańskie Albariño.


Txakoli Etxetxo było znakomite: mineralne, ale łagodne, nie agresywne, lekko lepkie.

Do pieczonej ryby garoupa. Poniedziałek, lunch w domu, portugalska jesień: na zmianę ostre słońce i deszcz.








Saturday, 5 November 2016

Castaño Colección Cepas Viejas 2013, 18/20



Maleńki region w południowo/wschodniej Hiszpanii, Yecla i jeden z największych producentów: Bodegas Castaño.
Czerwone Castaño stare krzewy kupaż Monastrell i Cabernet.

Kolor czarna wiśnia i nieco granatowe. W zapachu balsamiczne, kojące, przyjemne dla nosa. Usta pełna klasa elegancji, doskonałe wino do posiłku. Skoncentrowane, owoce, trochę kakao, doskonałe.

W restauracji La Brasa w centrum Kartageny, sobota wieczór, do doskonałego solomillo (polędwica wołowa) z nieco niedorobionymi papryczkami padron z Galicji,  na gorącym kamieniu, przystawki warzywa z grila i chipsy z bakłażanów z miodem.


Solomillo.

Luzón Crianza 2013, 16/20



Jesteśmy w Cartagenie, Murcia, Hiszpania. Próbujemy lokalnych win. W regionie dominuje czerwony szczep Monastrell. Wiedząc, że podobno w kupażu jest to lepsze wino, decydujemy się na małżeństwo Monastrell i Cabernet. Wino świetne w zapachu, owocowe, w ustach dość krótkie, o średnim "cuerpo", ale smak kapitalny: owoce, przyprawy, deska. Miłe zaskoczenie. Wino łatwe w piciu i spodoba się wszystkim. Raczej nie do posiłków.
Wysoko procentowe 14,5%.

Tuesday, 30 August 2016

Degustacja: region Toro, sierpień-wrzesień 2016

Domínio del Bendito 2014, El Prímer Paso, Joven -17/20

6 miesięcy w beczce, winogrona Tinto da Casa, kwintesencja owoców, to wino pachnące i smakujące wielkim bukietem owoców powinno być miarą dla każdego innego dość młodego wina. Genialne. Lipiec 2016. Bardzo ciemne, długie, stężone. 17/20. Produkcja 55000 butelek. Cena 10 EUR.



Tres Lunas

, monokasta Verdejo, rok 2014. region Toro. Cena 7 EUR. Wino bardzo "kobiece", mało kwaskowe, najpierw gruszka i owoce, potem agrest. Bardzo fajne. 16/20





Castillo de Monte la Reina - Crianza, Punktacja 18/20,

12 miesięcy w beczce. 100% tempranillo (tinta de Torro). Wino po prostu genialne. Cena 7 EUR. . Zapach niebiański: wszystko co można sobie najlepszego wyobrazić w Tempranillo, przyprawy, deska, orzechy na języku. Długie. Jedno z najlepszych win w życiu.





Finca Sobreño - Crianza, 100% Tinta do Toro. Ocena 15/20.

Cena około 8 EUR.
Wino poprawne, nieco zbyt "austero", troszkę Tempranillo nie w swojej najlepszej odsłonie.




Almirez 2014, ocena 19/20

Narody padajcie na kolana. Monocasta Tempranillo (Tinta de Toro) z bodegi Teso La Monja. Tak, to ta sama bodega, która sprzedaje najdroższe wino hiszpańskie (Teso La Monja 2008 za 900 Euro). Cena 18 Euro. Do mięsa lombo w sosie. Genialnie skalibrowane wino: ani za dużo przypraw i deski Tempranillo, ani za dużo tanin. Eleganckie. Długie. Wysuszające usta w taki sposób, aby zachęcić do dalszego jedzenia. Jedno z najlepszych win hiszpańskich dotychczas próbowanych. Kupione na ryneczku w Toro u znajomej sprzedawczyni.













Sunday, 28 August 2016

Albariño (druga grupa: the best)



Pazo da Bouciña Albariño 2011, 17/20




Od producenta Val do Salnés. Kupione w małej miejscowości Cambadas na lokalnej Feira w 2012 roku. Zdobywca 1 miejsca na Feira Albariño Cambadas 2011.
Wino zmienia ciągle zapach. Świetne i przyjemne.
W ustach eleganckie, bardzo długie i o doskonałej gęstej strukturze. Lepkie.
Butelka z 2015 roku czeka w lodówce (kupiona w supermarkecie w Ourense w sierpniu 2016).


Esencia Diviña Albariño 2011, 17/20




II miejsce na konkursie Albariño Feira 2011,
Cena 8 euro ( bardzo tanio jak na wina hiszpańskie z tej półki).
Zapach świetny: kwiaty, łąka.
Kolor przeciętny.
Smak: wyśmienity.
Sierpień 2012.





Terras Gauda 2009, 18/20







Pite w czerwcu 2010 roku, kupione bezpośrednio u producenta. To wino z regionu O Rosal, część południowa hiszpańskich Rias Baixas tuż przy granicy z Portugalią, 10 min od promu w Caminha, mieszanka głównie Albariño, Loureiro i 10% Caino. Wyśmienite wino: jasno złociste, zapach 9/10, oleiste w ustach, dobre owoce, leciutka ilość gazu, pite do sera Torta del Casar. 8 Euro.




Pazo Señorans Selección de Añada 2005, 19/20



To wysokie miejsce w naszej skali ocen win nieczęsto sie zapełnia. Ale stało sie. Kupione w Galicji w sierpniu 2012, pite u nas w domu w październiku 2012. Gorąca sobota.
Cena 25 Euro.
Zapach: nieznany nam wcześniej: żywicze, mango, słodkawe, mocno zakręcone bosko fiołkowe. Bez zakręcenia kieliszkiem jeszcze inaczej pachnie, zmienia się.

Smak: niesamowicie mocna struktura jak na wino z Galicji. 36 miesięcy w osadzie bez filtrowania. Okrągłe i bardzo eleganckie, Skomplikowane i trudne w odbiorze.
Jedno z najlepszych hiszpańskich białych win.
Genialne.



Friday, 26 August 2016

Albariño (pierwsza grupa, oceny: 15 do 16/20)

45 minut autostradą, a potem albo przez most w Vila Nova de Cerveira albo promem w Caminha  i już wjeżdżamy do regionu Rias Baixas (a dokładnie do  sub-regionu Rosal). Wiele galicyjskich bodegas położonych jest tuż nad rzeką Minho.
Pomimo, że nasz blog ocenia wina portugalskie, Albariño i Galicja to właściwie bardziej Portugalia niż Hiszpania: widoki i architektura ta sama, ten sam klimat, język prawie ten sam a ludzie nadal przemili.


Santiago Ruiz 2009, 15/20




Czerwiec 2010, piękna etykieta, bardzo charakterystyczna, z piękną historią w tle. Zapach bryzy morskiej nieco słonawej, odświeżające, jasne w kolorze z nutkami zieleni, lekko gazowane, owocowe i kwaskowe, w smaku wybitnie mineralne.
Z południowej części hiszpańskich Rias Baixas.


Davila 2009, 15/20




Davila z 2009 roku, kupione u producenta, czerwiec 2009, tuż przy granicy z Portugalią, 10 minut od promu w Caminha. Hiszpańskie verde, głównie ( 75%) Albariño z dodatkiem Loureiro i Trajadura. Cena 15 Euro,.
Zapach 5/10, owocowe, nieco wodniste w smaku, krótkie, poprawne, pięknie się leje na ściankach kieliszka, bez gazu: wino zbalansowane ale przeciętne.



Condado Laxas 2009, 15/20


Przywiezione z Hiszpanii ( kupione u producenta, quinta nad rzeka Minho tuz na północ od Monção  ) w lutym 2011 roku i próbowane w marcu tego samego roku w domu. Zapach Atlantyku, świeży i wilgotny, potem lekko owocowy. Kolor lekki. Smak bardzo dobry, gęstość w ustach średnia, na ściankach kieliszka słabe. Próbowane do truta salmonada z ryżem. Cena ok. 5 euro. Zrobione z winogron Albariño, Loureira i Treixadura.



Granbazan 2006, 15/20



Kupione i próbowane u producenta a potem u nas oczywiście w domu w lipcu 2010 do ryby tainha z sosem jemeńskim.
Północna część Rias Baixas, niedaleko Cambadas, pięknie położona bodega, wśród falujących pól winogron. Własne uprawy winogron są stosunkowo małe, więc firma kupuje od miejscowych plantatorów winogrona. To sztandarowe wino tego producenta: Dom Alvaro de Bazan.
Coś jakby pomiędzy wino verde, a dojrzewającym białym. Próba chyba jednak niezbyt udana. Wino w kolorze słomkowym, lekka cytryna. Pierwsze wrażenia zapachowe owoców ulatują bardzo szybko i zostaje trochę malo przyjemny zapach morski i... rybny? Średnio oleiste w ustach, a jednocześnie niezbyt odświeżające. Świetne natomiast w swojej podstawowej funkcji przerywacza smaku jedzenia pomiędzy następnymi kęsami. Dość długie. Smaku owoców i kwaskowość zniknęła a pojawiły się jogurty. Czyżby transformacja ML za szybko zaszła ?
Wielki plus za etykietkę ( morska bitwa Filipa II z Franciszkiem I królem Francji ).



Granbazan 2008 Etiqueta Verde, 15/20





Kupione i próbowane u producenta a potem u nas oczywiście w domu.
Północna część Riax Baixas, niedaleko Cambadas, pięknie położona bodega, wśród falujących pól winogron. Własne uprawy winogron są stosunkowo małe, więc firma kupuje od miejscowych plantatorów winogrona.
Najprostsze wino od tego producenta: Etiqueta Verde. Wino gazowane, średnio/jasne, mocno kwaskowate, owocowe w zapachu, mineralne w smaku.



Paco&Lola Albariño, 2011 i 2015, 16/20







Wino zakupione na Feira Albariño w Cambadas w sierpniu 2012. Zupełnie niewarte ceny ( 12 euro). Wielki plus za etykietkę. Minus za zakrętkę. Wg Penina aż 93 p.
Kolor ładny jajeczkowy.
Zapach: miód, zioła, kwiatki, łąka.
Smak: bez gazu i igiełek na języku. Wodniste. Krótkie. Nieco nieprzyjemnie kwaskowate na końcu.
www.pacolola.com.
Drugi raz próbowane w sierpniu 2016 roku. Kupione w Hiszpanii. Cena 10 EUR. Solidne Albariño, bez szaleństw jednak. Chyba bardziej nam smakowało niż poprzednie.



Zarate 2011, 16/20




Wino zakupione na Feira Albariño w Cambadas w sierpniu 2012. 91 p. wg. Penin.
Zapach: cytryna, trawa, morze.
Smak nieco lepszy: mocna kwaskowatość, troche ma strukturę, długie. Za świetna kwaskowatość duży plus. Mocno wytrawne. Podobne bardziej do verde niż alvarinho.


Condes de Albarei 2011, 16/20



Przywiezione z Galicji, sierpień 2012. To jest wersja hiszpańska 100% portugalskiego Alvarinho. Podobnie pachnie, smakuje i wygląda. Ma nieco mniejszą intensywność niż przeciętne dobre portugalskie alvarinho.
Kwiatki, brzoskwinia, troszkę morza. Smak dobry, lekko ponadprzeciętny. Cena 9 Euro. Nieco bardziej wytrawne niż portugalski odpowiednik.



Laxas 2009, 16/20




Hiszpańskie białe 100% Albariño z bodegi położonej na północ od granicy z Portugalia, niedaleko miasteczka portugalskiego Monção. Próbowane w styczniu 2011 do deski serów z Asturii. Kolor jasno zloty, ale smak i zapach bardzo przeciętny jak na monocastę. Nieco byłem zawiedziony.
Cena ok. 8 euro.



1583 Albariño de Fefiñanes, 16/20








W zapachu owocowe i miodowe, ładne na ściankach, blade w kolorze. W ustach drobne igiełki, jakby lekko słodkawe, dojrzałe, ale o zachowanej kwaskowatości Albariño, gęstość wina słaba, dobre do foie gras. Wino fajne i dość złożone, ale bez rewelacji.
Pite w czerwcu 2010.


Enxebre 2008, 14/20






Hiszpańskie verde z Rias Baixas. Zrobione ze szczepu Albariño. Przeciętne.


Granbazan 2009 Etiqueta Ambar, 16/20



Kupione i próbowane u producenta a potem u nas oczywiście w domu.
Północna część Riax Baixas, niedaleko Cambadas, pięknie położona bodega, wśród falujących pół winogron. Własne uprawy winogron małe, ale firma kupuje od miejscowych plantatorów winogrona. Bogeda zrobiona niedawne na starą.
To była Etiqueta Ambar, czyli bursztynowa. Wino lekko gazowane, dość jasne, mocno kwaskowate, owocowe w zapachu, w smaku morele, banany, dość długie, mocno wytrawne, lekko oleiste, zapach nie za bardzo koreluje ze smakiem.


Granbazan Limousin 2008, 16/20



Jasne w kolorze, leżakowało 6 miesięcy w beczkach z francuskiego dębu ( z miejscowości Limousin i stąd ta nazwa ). Zapach mineralny, stonowany, lekko morski czyli dojrzałe Albariño. W ustach średnio gęste i lepkie, zbalansowane ale zachowało pełną świeżość winogron.
Lipiec 2010.


Bágoa do Miño Lágrima 2010, 16/20




Delikatnie wyciskany pierwszy sok ( lágima czyli w postaci kropli ) z winogron Albariño. Wino zakupione u producenta w Bogeda As Laxas w Hiszpanii na wycieczce z M i M w lutym 2011 roku. Robert Parker 91 punktów. W ustach trochę gęste w zapachu wiatr znad Atlantyku z minerałami. W smaku średnie na końcu mocno kwaskowate/gorzkie?/grapefruitowe ?



Pazo Baion 2011, 16/20



Hiszpańskie Albariño. Piękna butelka. Znowu bardzo "portugalskie" hiszpańskie Albariño.
Zapach: 100% portugalski. Mocny, kwiaty, brzoskwinia. Mało morski i mało mineralny.
Smak: dobry, landrynki, świetny, kwintesencja dobrego Albariño.



Albariño de Fefiñanes IIIº Ano 2006, 16/20







Kolor jasno słomkowy, morski z mikro odbiciami zielonymi, zapach bardzo dobry, najpierw minerały, potem banan, liczi, ananas. Bardzo drobne bąbelki. Kwaskowość mocno stłumiona, ale zarazem lekka i nienarzucająca się. Smak nieco rozczarowuje. Lepkość w ustach świetna.
Wino przez 6 miesięcy przebywające w kontakcie z zabitymi drożdżami, który to proces mocno ograniczył kwaskowość, ale dodał chyba lekko nieprzyjemnego chlebowego smaku.
Kupione u producenta w Cambadas. Pite w lipcu 2010.


M 100 Davila 2007, 16/20





Pite w czerwcu 2010.
Wino o ciemno złotym kolorze, kwieciste, brzoskwiniowe w zapachu, oleiste w ustach, bez gazu, dojrzałe. Przechowywane kilka miesięcy w beczkach dębowych i stąd ta dojrzałość i oleistość. Wino zdecydowane ponadprzeciętne.
Cena 20 euro. Kupione u producenta niedaleko Portugalii, hiszpańskie Rias Baixas. 10 min od promu w Caminha.
Mieszanka Loureiro, Caino Branco i Albariño. 13%.
www.adegasvalminor.com




Fillaboa 2009, 16/20





Hiszpańskie białe 100% Albariño z bodegi położonej tuz nad granica z Portugalia, na przeciw Monção. Próbowane w styczniu 2011 do kurczaka z sosem z wiórkami kokosowymi i ryżem z curry. Kolor jasno zloty, bardzo niewielkie bąbelki. W smaku łagodne, bez kwaskowatości, gęste i długie. Zapach "chłodny" z mango i bananem. Bardzo dobre.
www.bodegasfillboa.com

Abadia de San Campio 2003, 16/20



Przykład bardzo smacznego białego hiszpańskiego Albariño  produkowanego w Rias Baixas, 8 Euro. Próbowane dwukrotnie: w 2004 roku oraz na naszym polskim pikniku w maju 2009.



Robalino 2006, 16/20



Bardzo dobre hiszpańskie Albariño Robalino, wygrało srebrny medal w Brukseli w 2007 roku. Świetne, mocne w smaku, bardzo wyraziste, lekko jakby słodkawe verde. Winogrona z 2006 roku, niskoprocentowe jak na alvarinho, tylko 12.5%. 5 Euro.          


Albariño de Fefiñanes 2009, 16/20


Czerwiec 2010, zakupione, próbowane u producenta w Cambados. To zdecydowanie najpiękniejsza ( i najstarsza 1904 rok ) bodega w hiszpańskich Rias Baixas. W centrum Cambados, w pięknym pałacu. Pozwolono nam zwiedzać bodegę. Cena 10 euro.
Oleiste, zapach cytryna i minerały, trochę jabłko, mikro/bąbelki gazu, jasno/morskie, zielone odbicia, dobra kwaskowość, lepkie w ustach, smak 8/10. 100% szczep Albariño.


Terras Gauda Eticeta Negra 2008, 16/20




Terras Gauda ( Czarna etykieta )
Zachęceni winem Terras Gauda ( etykieta biała ) z 2009 roku w końcu zakupiliśmy najdroższy produkt od tej hiszpańskiej bodegi położonej tuz nad granica z Portugalia ( to już nasz trzecie odwiedziny tej winiarni ). Cena troszeczkę wygórowana ( 30 euro ) i niestety nie odzwierciedla jakości. Butelki numerowane, wino z szczepów Albariño, Loureira i Caiño Branco leżakowało w beczkach z dębu francuskiego i amerykańskiego. W zapachu owoce lichi, cytryny, trochę brzoskwinie i dużo, dużo oceanicznego powietrza. Kolor jasno złocisty. Złe na ścianach, w ustach to się potwierdza: słabo oleiste, ledwo wyczuwalna "masełkowatość". Krótkie. Pite w kwietniu 2011 roku do deski serów owczych Palhais i mocnych azorskich.
To na pewno jest bardzo dobre wino, bardzo eleganckie Albariño, jednak zbyt drogie. Czy leżakowanie w beczce szczepowi Albariño pomaga? Chyba nie zawsze.

Bouza do Rei 2015, 16/20

Piękne wino. Próbowane w poniedziałkowe późne popołudnie do makaronu Túrós csusza.
Śliskie i gęste w ustach, smak elegancki. Długie.  






Pago de Valdoneje


Genialne Godello z 2015 roku, pite w piątek, koniec sierpnia 2016 roku, podczas spokojnego rodzinnego lunchu w domu, na dworze wreszcie idealna temperatura, wreszcie po wielu strasznie gorących dniach temperatura wróciła do temperatury "normalnej" panującej u nas w Porto przez cały rok (od 20 do 25 stopni), czyli idealnie, lekki wiatr, stłumione słońce przez lekką mgłę znad rzeki Douro.
Zakupione w supermarkecie podczas naszej ostatniej wyprawy sierpniowej do Bierzo.
Próbowane do cannelloni z nadzieniem z kurczaka i mortadeli z sosem beszamelowym. Genialny pairing.
Wino było spokojne, stonowane, zapach piękny, smak paprykowy, lekkie przyprawy plus zioła.
16/20. Nie za długie, nie za krótkie ! Po to wina posiłkowe właśnie są. Cena 7 EUR.

PS. Przedwczoraj piliśmy inne Godello, Joaquin Rebolledo z regionu Valdeorras 2015. To było straszne przeżycie. I jak to jest możliwe ? Te regiony dzieli odległość zaledwie kilkunastu kilometrów, a różnica w jakości wina jest przerażająca (ta sama odmiana winorośli).

Monday, 8 August 2016

Montebaco 2010 Rose, 15/20


Montebaco różowe z 2010 roku, mieszanka Tempranillo ( 50% ) i Merlot ( 50 % ). 2 miesiące fermentacji w zbiornikach. Butelkowane w grudniu 2010 roku. Kolor czereśniowy. Zapach malinowy, kwiatowy i leciutko mineralny. W ustach wyczuwa się lekka słodkość, nuty arbuza, malin, białego melonu. Lepkość w ustach bardzo przyjemna. Wino ciekawe. Polecam. Pite lipiec 2011.